Monday, December 27, 2010

Ruby Falls .









Niedaleko od Chatanoogi,(stan Tennessee) jest miejsce niezwykle. Podziemny wodospad. Prawdziwy cud natury. Po drodze nam bylo wiec wstapilismy do jaskini, na ktorej koncu byl wodospad. Niezwykle wrazenie sprawia woda spadajaca z szumem i hukiem "z sufitu". Dla wiekszego efektu reflektory oswietlaja wodospad i ten staje sie na przemian czerwony, zloty, szafirowy. My tez na zdjeciu jestesmy blekitni...

Thursday, December 09, 2010

Z polnocy na poludnie

11 listopada pojechalismy na ostatni w 2010 roku spacer nad Superior.


12 listopada okolo godziny 10 rano wyjechalismy z Hancock. Bylo jeszcze pogodnie i dosc cieplo. Zaczelismy nasza kilkudniowa podroz na poludnie. Na stacji benzynowej w Baradze ( rezerwat Indian ) zobaczylismy ciezarowke z choinkami! Trudno uwierzyc,ze to juz tak blisko kolejne Boze Narodzenie! Czas pedzi.



Trase okolo 3200 km ( 2000 mil) przebywamy dwukrotnie w ciagu roku.W czerwcu z poludnia na polnoc w listopadzie odwrotnie. Drugi dzien podrozy byl deszczowy. Nie mielismy swiadomosci, ze w naszym pieknym polnocnym zakatku zaczela sie pierwsza w tym roku sniazna zamiec. Umknelismy wiec doslownie w ostatniej chwili. W niedziele 14 juz sie wypogodzilo. W Kentacky mijalismy malownicze farmy , hodowle koni. Towarzyszyly nam tez wedrowne ptaki. Tak jak my lecialy na poludnie. 15 jestesmy w Tennessee. Mijamy malownicza rzeke o tej samej nazwie. Mgla.Prawie nic nie widac!


Zatrzymujemy sie Chatanoodze. Bedziemy schodzic do jaskin gdzie jest Ruby Falls. Wodospad podziemny.
W Georgii mijamy drogowskaz na Rzym ( Rome). W radio sluchamy wspomnien o Michale Goreckim, zmarlym kilka dni wczesniej. Na ostatni nocleg przed Marco zatrzymujemy sie w Valdoscie. Valdosta jest niemal na granicy z Floryda. A tam juz oglasza sie "Cafe risque" i dziewczyny ., ktore zdolne sa do wszystkiego, czyli sa w stanie zniesc wszystko, na wszystko sa gotowe eitp. ( We bear all)


17 listopada wjechalismy na nasza wyspe. Dom stal w miejscu , w ktorym go zostawilismy. Przetrwal dobrze nasza kilkumiesieczna nieobecnosc.
Los byl laskawy. W tym roku nie szalal tu zaden silny huragan a wyciek ropy zatrzymal sie 400 mil od nas. Plaza jest biala i nieskazitelna.


Woda w Zatoce jest czysta i blekitna a basen przydomowy w sloncu wydaje sie szmaragdowy.