piątek, października 01, 2010
poniedziałek, sierpnia 23, 2010
Puste polki
W naszych sklepach zabraklo...jaj. Strasza puste polki na ktorych do tej pory pietrzyly sie kartony pelne jajek. Epidemia! Kurniki a wiec jaja sa skazone salmonella. Podobno objawy chorob ( u ok.1000 osob pojawily sie juz w maju. Ale dopiero teraz wkroczyly czynniki biurokratyczne. Jaja z farm z Iowa zostaly "odwolaly" z rynku . Lacznie jest to blisko pol miliarda jaj. Sledztwo trwa.
niedziela, sierpnia 15, 2010
Nie tylko niebieski ptak
Znacie? Znamy! To poczytajcie raz jeszcze Juliana Tuwima "Ptasie Radio"
Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
Nadajemy audycję z ptasiego kraju.
Proszę, niech każdy nastawi aparat,
Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad:
Po pierwsze - w sprawie,
Co świtem piszczy w trawie?
Po drugie - gdzie się
Ukrywa echo w lesie?
Po trzecie - kto się
Ma pierwszy kąpać w rosie?
Po czwarte - jak
Poznać, kto ptak,
A kto nie ptak?
A po piąte przez dziesiąte
Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
Pitpilitać i pimpilić
Ptaszki następujące:
Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,...
W moim ogrodzie jest dzieciol i wrobel i cheekadee i blue Jay i wiele innych...Sa rownie piekne i wdzieczne jak te wymienione przez Tuwima.



Moj Blue Jay jest taki jak na tym malym zdjeciu.

Poniewaz jest bardzo plochliwy wiec zdjecie siedzacego na karmiku ptaka zrobilam przez szybe. Niestety kolor nie jest dobry. W rzeczywistosci jest to rzeczywiscie NIEBIESKI ptak ,taki jak na tym malym obrazku. Blue Jay jest urzekajaco piekny ale ma bardzo niemily spiew. Wlasciwie nie spiew ale alarmujace wolanie. Czasem przypomina glos jastyrzebia.Podono mozna go nauczyc spiewac , lubi nasladowac. Ja nie probowalam jeszcze.

http://www.eslpod.com/eslpod_blog/2008/02/27/grandma-moses-paintings-english-cafe-126/
http://gardenofpraise.com/art43.htm
http://www.notablebiographies.com/Mo-Ni/Moses-Grandma.html
Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
Nadajemy audycję z ptasiego kraju.
Proszę, niech każdy nastawi aparat,
Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad:
Po pierwsze - w sprawie,
Co świtem piszczy w trawie?
Po drugie - gdzie się
Ukrywa echo w lesie?
Po trzecie - kto się
Ma pierwszy kąpać w rosie?
Po czwarte - jak
Poznać, kto ptak,
A kto nie ptak?
A po piąte przez dziesiąte
Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
Pitpilitać i pimpilić
Ptaszki następujące:
Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,...
W moim ogrodzie jest dzieciol i wrobel i cheekadee i blue Jay i wiele innych...Sa rownie piekne i wdzieczne jak te wymienione przez Tuwima.
Moj Blue Jay jest taki jak na tym malym zdjeciu.

Poniewaz jest bardzo plochliwy wiec zdjecie siedzacego na karmiku ptaka zrobilam przez szybe. Niestety kolor nie jest dobry. W rzeczywistosci jest to rzeczywiscie NIEBIESKI ptak ,taki jak na tym malym obrazku. Blue Jay jest urzekajaco piekny ale ma bardzo niemily spiew. Wlasciwie nie spiew ale alarmujace wolanie. Czasem przypomina glos jastyrzebia.Podono mozna go nauczyc spiewac , lubi nasladowac. Ja nie probowalam jeszcze.
http://www.eslpod.com/eslpod_blog/2008/02/27/grandma-moses-paintings-english-cafe-126/
http://gardenofpraise.com/art43.htm
http://www.notablebiographies.com/Mo-Ni/Moses-Grandma.html
czwartek, sierpnia 12, 2010
W ogrodzie i nie tylko...
Wiem, powtarzam sie, ale musze znowu napisac, ze lato mamy piekne! Powtarzam to z radosci po prostu! Nasz "chipmunk" ma sie dobrze. Samopoczucie poprawia mu zapewne i to, ze odmalowalam mu domek, w ktorym ma tylko jadalnie.
Jego sypialnia i spizarnia sa gdzies w bardzo skrzetnie chronionym miejscu.Nie wiem gdzie. Wysledzilam raz, ale nie wiem czy jest tam do dzis.
Chipmunk zaczal uprawiac nowa dyscypline sportowa. Skok o tyczce.Kilka dni temu wszedl do kanalu a my by umozliwic mu wyjscie postawilismy kijek. Pomoglo.

Dawno nie pisalam, bo zajeta jestem "monitorowaniem"tego co sie dzieje przed Palacem na Krakowskim Przedmiesciu. Nie komentuje, bo wlasnie przeczytalam, ze powstal "komitet" "spoleczny"i scigaja za rozne wypowiedzi zamieszczane w internecie. Wole nie ryzykowac; bo to co dzisiaj jest poprawne i wlasciwe moze sie okazac ze jutro wszystko sie odwroci. To tak jak z obietnicami JK. Miala byc zgoda, bo " Bog wtedy reke poda", ale tej maseczki pokojowej starczylo tylko do ogloszenia prawomocnych wyborow, ktorych zreszta JK postanowil widocznie zignorowac, bo na zaprzysiezenie nie poszedl. A kilka dni temu oswiadczyl, ze pan Komorowski ( tak, tak!)to nie jego prezydent. Ciekawe czy wyborcy polscy zauwaza ten , badz co badz paskudny afront. Oddane glosy i demokratyczne wybory nie znacza nic, Panie Prezesie? Spisuje tez ku pamieci rozne wypowiedzi JK. Nic zaskakujacego, ale straszno i chadko sluchac...Wiem, ze psuje harmonie swoich "pasterskich" czyli sielankowych opowiesci ...juz wracam do "siebie" .Naturalnie nie znaczy to ze tu u nas powszechnie panuje sielanka. Ja sie tylko "uparlam" by pisac o przyjemnych sprawach.
Lubie spacery do "Mariny" naszj malej wodnej przystani.


Widok sasiedniego wzgorza,

gdzie rozlozylo sie miasto Houghton, stolica county czyli 'powiatu" Z sadem, kosciolami , uniwersytetem, McDonaldem i Wallmartem (jakze by inaczej!)przypomina obrazki , ktora malowala Grandma Mosess, amerykanska "Nikifor (ka)".

http://www.eslpod.com/eslpod_blog/2008/02/27/grandma-moses-paintings-english-cafe-126/
http://gardenofpraise.com/art43.htm
http://www.notablebiographies.com/Mo-Ni/Moses-Grandma.html
Jego sypialnia i spizarnia sa gdzies w bardzo skrzetnie chronionym miejscu.Nie wiem gdzie. Wysledzilam raz, ale nie wiem czy jest tam do dzis.
Chipmunk zaczal uprawiac nowa dyscypline sportowa. Skok o tyczce.Kilka dni temu wszedl do kanalu a my by umozliwic mu wyjscie postawilismy kijek. Pomoglo.
Dawno nie pisalam, bo zajeta jestem "monitorowaniem"tego co sie dzieje przed Palacem na Krakowskim Przedmiesciu. Nie komentuje, bo wlasnie przeczytalam, ze powstal "komitet" "spoleczny"i scigaja za rozne wypowiedzi zamieszczane w internecie. Wole nie ryzykowac; bo to co dzisiaj jest poprawne i wlasciwe moze sie okazac ze jutro wszystko sie odwroci. To tak jak z obietnicami JK. Miala byc zgoda, bo " Bog wtedy reke poda", ale tej maseczki pokojowej starczylo tylko do ogloszenia prawomocnych wyborow, ktorych zreszta JK postanowil widocznie zignorowac, bo na zaprzysiezenie nie poszedl. A kilka dni temu oswiadczyl, ze pan Komorowski ( tak, tak!)to nie jego prezydent. Ciekawe czy wyborcy polscy zauwaza ten , badz co badz paskudny afront. Oddane glosy i demokratyczne wybory nie znacza nic, Panie Prezesie? Spisuje tez ku pamieci rozne wypowiedzi JK. Nic zaskakujacego, ale straszno i chadko sluchac...Wiem, ze psuje harmonie swoich "pasterskich" czyli sielankowych opowiesci ...juz wracam do "siebie" .Naturalnie nie znaczy to ze tu u nas powszechnie panuje sielanka. Ja sie tylko "uparlam" by pisac o przyjemnych sprawach.
Lubie spacery do "Mariny" naszj malej wodnej przystani.
Widok sasiedniego wzgorza,
gdzie rozlozylo sie miasto Houghton, stolica county czyli 'powiatu" Z sadem, kosciolami , uniwersytetem, McDonaldem i Wallmartem (jakze by inaczej!)przypomina obrazki , ktora malowala Grandma Mosess, amerykanska "Nikifor (ka)".
http://www.eslpod.com/eslpod_blog/2008/02/27/grandma-moses-paintings-english-cafe-126/
http://gardenofpraise.com/art43.htm
http://www.notablebiographies.com/Mo-Ni/Moses-Grandma.html
niedziela, sierpnia 01, 2010
Urodzinowa laurka dla Anne Sophie .
Zosia czy raczej Anne Sophie urodzila sie we Francji nad rzeka l'Oise .Od zarania swych dziejow zwiazana byla z muzyka. Juz w wieku 12 miesiecy i 15 dni zasiadala do fortepianu.

Kiedy troche podrosla zaczela zmagac sie z wielonczela. Miala swietne wyniki, ale porzucila ten duzy instrument bo uznala, ze znacznie wygodniej posluzyc sie instrumentem, ktorym obdarzyla Ja natura. Zaczela brac lekcje spiewu.

Zawsze kochala zwierzeta.W domu ma /miala psa, dwa koty
krolika, zolwia i rybki.
,
Wczesnie objawiala tez talenty malarskie i aktorskie.

Zosia podrozuje. Sama badz z Rodzicami lub siostra Karolina.

Za Wielka Wode do Ameryki leciala czterokrotnie. Po raz pierwszy miala dwa lata. Swoja druga ( a potem trzecia ) podroz za Ocean odbyla w towarzystwie siostry Karoliny.


Zosia jest tez poliglotka. Opanowala bezblednie j.polski. Pamietam, ze bedac w Stanach nauczyla sie zdania "Poprosze o kukurydze".


Zna dobrze niemiecki i calkiem niezle radzi sobie z angielskim. Francuski jest Jej naturalnie pierwszym jezykiem . Duzo czyta, pieknie pisze i publikuje swoje artykuly w gazetce szkolnej.


Zosia lubi jazde na rowerze ale chyba ponad wszystko "sztuke wojenna". W grupie jest jedyna dziewczyna. Nie raz rozlozyla juz swego kolege, co oczywiscie budzi ich szacunek. Niestety Zosi w akcji nie widzialam, wiec nie mam zdjecia, ktore dokumentowaloby Jej talent 'wojowniczki" na modle "daleko wschodnia"


STO LAT ZOSIU! I "niech Ci gwiazda pomyslnosci nigdy nie zagasnie..."
Kiedy troche podrosla zaczela zmagac sie z wielonczela. Miala swietne wyniki, ale porzucila ten duzy instrument bo uznala, ze znacznie wygodniej posluzyc sie instrumentem, ktorym obdarzyla Ja natura. Zaczela brac lekcje spiewu.
Zawsze kochala zwierzeta.W domu ma /miala psa, dwa koty
krolika, zolwia i rybki.
,
Wczesnie objawiala tez talenty malarskie i aktorskie.
Zosia podrozuje. Sama badz z Rodzicami lub siostra Karolina.
Za Wielka Wode do Ameryki leciala czterokrotnie. Po raz pierwszy miala dwa lata. Swoja druga ( a potem trzecia ) podroz za Ocean odbyla w towarzystwie siostry Karoliny.
Zosia jest tez poliglotka. Opanowala bezblednie j.polski. Pamietam, ze bedac w Stanach nauczyla sie zdania "Poprosze o kukurydze".
Zna dobrze niemiecki i calkiem niezle radzi sobie z angielskim. Francuski jest Jej naturalnie pierwszym jezykiem . Duzo czyta, pieknie pisze i publikuje swoje artykuly w gazetce szkolnej.
Zosia lubi jazde na rowerze ale chyba ponad wszystko "sztuke wojenna". W grupie jest jedyna dziewczyna. Nie raz rozlozyla juz swego kolege, co oczywiscie budzi ich szacunek. Niestety Zosi w akcji nie widzialam, wiec nie mam zdjecia, ktore dokumentowaloby Jej talent 'wojowniczki" na modle "daleko wschodnia"
STO LAT ZOSIU! I "niech Ci gwiazda pomyslnosci nigdy nie zagasnie..."
sobota, lipca 31, 2010
Urodziny bis
Kathy czyli Kasia urodzila sie tez 29 lipca.Pochodzi z polskiej rodziny i przywiazana jest do polskosci w sposob "posredni".
Zna tylko kilka polskich slow i bezblednie potrafi zaspiewac "Sto lat".
Mama zna dobrze jezyk polski, siostra Pamela, studiowala na Uniwersytecie Lubelskim i tam otrzrymala tytul doktora .Wuj jest ksiedzem, bylym rektorem seminarium w Orchard Lake. Byl przyjacielem Jana Pawla II . Poznalismy Kathy przed 20 laty, zima, tuz przed Bozym Narodzeniem. Zapraszala na "Polska Wigilie". Od paru lat nie mieszka w Houghton, przeniosla sie do Nowego Meksyku , ktory nota bene wielkoscia odpowiada obszarowi Polski. Latem przylatuje do Michigan i 29 celebrujemy podwojne urodziny. W tym roku spotkalismy sie dwa dni pozniej. Ale na lampke szampana nigdy nie jest zbyt pozno. Na odspiewanie "Sto lat" tez nie.
Z Kathy bylysmy razem w Rzymie. Zamieszkalysmy w Domu Polskim przy via Casia. Nastepnego dnia bylysmy na prywatnej audiencji w prywatnej rezydencji Jana PawlaII. Do dzis pamietamy to wielkie i niezwykle wydarzenie.
Stad tez wraz z nami do zdjecia "pozuje ksiazka o slodkiej Italii .
Opowiadam o naszych malutkich przyjemnosciach a przemilczalam glosne wydarzenie takie jak slub bylej pierwszej corki czyli corki prezydenta Clintona i Hilary Clinton. Chelsea wyszla za maz za bankiera , Marc'a Mezvinskiego (Mezvinsky). Slub byl "miedzywyznaniowy" wiec udzielali go rabin i pastor (Chelsea nalezy do wyznania Metodystow. Rytual byl mojzeszowy; Pan mlody wystapil w mycce i tradycyjnym szalu modlitewnym. W weselu uczestniczylo 400 osob, przyjecie bylo eleganckie i oczywiscie kosztowne a ochrona niezmiernie silna. Tatus pana mlodego Ed Mezvinskiprzesiedzial w wiezieniu od 2001 do 2008. Udowodniono mu 32 przestepstwa finansowe. Byl czlonkiem kongresu i dobrym znajomym Clintonow. Z tego okresu datuje sie znajomosc Chelsea i Marc'a . Ha! Wielki swiat...
czwartek, lipca 29, 2010
Urodziny Karola
Karol urodzil sie w srodku lata. Pewnie dlatego lubi cieple klimaty. W roznym tego slowa znaczeniu.
Ten bukiet ulozylam z kwiatow zerwanych na wzgorzach i w naszym ogrodzie.
W ramach obchodow byl i balonik kolorowy i torcik ze swieczkami. Ale zanim zapalilam je poszlismy do baru z widokiem na jezioro Portage i most , ktory ze wzgledu na swa unikalnosc znalazl sie w rejestrze swiatowym.
Urodziny uswietnilam zalewajka, nalesnikami z truskawkami i wierszokleceniem. Najlepiej udala sie zalewajka a ponizej fragment wiersza"Wyznania .Karolowi na urodziny"
Kocham Cię przeszło lat piedziesiąt niezmiennie
w skwarze południa i w chłodach północy
w namiocie w Mestre i tym nad Kanionem ,
w pokoju hotelowym gdzies nad Pacyfikiem,
w naszym ogrodzie w domu nazwanym “polnocnym”,
gdzie czasem pojawia sie piekna zwinna sarna (...),
.
Okolicznosciowy szampan wciaz sie mrozi. Jutro bedzie "jak znalazl".
środa, lipca 28, 2010
Pogodnie
Jest pogodnie , bezchmurnie, Nie znaczy to ze gdzie indziej dzieje sie dobrze. Ostatnio w Pakistanie rozbil sie samolot . Wszyscy zgineli.152 osoby, w tym dwoje Amerykanow(?) Z samolotu zostaly szczatki. Kilka dni temu przedostaly sie do internetu scisle tajne dokumenty dot. amerykanskiej akcji militarnej w Afganistanie. W Polsce dziala Maciarewicz i jego komisja, do ktorej nie dopuszczono Palikota "bo bezczescil imie Lecha". Sprawe przyznawania Nobla Walesie bada szwedzka komisja. To samo dotyczy Obamy ale juz nie Wiesela.
niedziela, lipca 25, 2010
wtorek, lipca 20, 2010
Lot na Ksiezyc
Pamietam te noc, kiedy siedzielismy w namiocie gdzies w wegierskiej puszcie i spogladalismy na ksiezyc. Karol tlumaczyl to o czym mowiono w radiu BBC.Bylismy w drodze nad Morze Czarne. Po wielu latach odwiedzilismy miejsce skad startowaly rakiety w Kosmos i na ksiezyc.
poniedziałek, lipca 19, 2010
Mama
niedziela, lipca 18, 2010
La Traviata i inne atrakcje
Pine Mountain Festival, swoiste swieto muzyczne wnaszym rejonie, dobiegl konca. Dzisiaj "gwozdz programu"La Traviata, w Rozsa Center .

Gmach zostal zbudowany stosunkowo niedawno. Panstwo Rozsa ufundowali te nowoczesno sale koncertowa na ok. 1600 miejsc.
Wystep znakomity, owacja na stojaco, oczywiscie kwiaty. Solistka Jessica Rose Cambio. Amerykanka wloskiego pochodzenia ,wystepowala na wielu swiatowych scenach operowych.Jej partnerzy rownie dobrzy.


Po koncercie pojechalam do Chasel, gdzie nasz International Neighbors Club mial picknik. Nie bylo zbyt wielu osob, nowi studenci z Chin, malzenstwo z Iraku z trojka chlopcow (jedna niemowle 3 misieczne).Klub obchodzil w tym roku czterdziestolecie swego istnienia.



Gmach zostal zbudowany stosunkowo niedawno. Panstwo Rozsa ufundowali te nowoczesno sale koncertowa na ok. 1600 miejsc.
Wystep znakomity, owacja na stojaco, oczywiscie kwiaty. Solistka Jessica Rose Cambio. Amerykanka wloskiego pochodzenia ,wystepowala na wielu swiatowych scenach operowych.Jej partnerzy rownie dobrzy.
Po koncercie pojechalam do Chasel, gdzie nasz International Neighbors Club mial picknik. Nie bylo zbyt wielu osob, nowi studenci z Chin, malzenstwo z Iraku z trojka chlopcow (jedna niemowle 3 misieczne).Klub obchodzil w tym roku czterdziestolecie swego istnienia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)