Vermeer, siedmnastowieczny holenderski malarz z Delft namalowal dziewczyne z perla w uchu. Dziewczyna ma niezwykle wyraziste spojrzenie . Moze dlatego zrobila na mnie takie wrazenie, kiedy po raz pierwszy zobaczylam zdjecie w jakiejs ksiazce o malarstwie holenderskim. Potem mialam szczescie ogladac ten obraz w muzeum w Amsterdamie. Po tej wizycie pojechalismy szukac sladow Johanna Vermeera w Delft , w miescie w ktorym sie urodzil i zmarl w wieku lat 43. Zamieszkalismy w hotelu noszacym jego imie. W restauracji hotelowej wisialy kopie jego obrazow a wsrod nich "Dziewczyna z perla".
Teraz ta dziewczyna spoglada na mnie , tu w moim domu w Hancock.

Ten portret "malowany" jest wloczka i nie pedzlem a igla. Moja wroclawska przyjaciolka Danusia pracowicie skopiowala dla mnie portret tej nieznanej dziewczyny, ktora uwiecznil Vermeer.
Ten portret ofiarowala mi Danusia.
Zas ten portret jest dzielem Johanna Vermeera.
Karol i ja , poszukiwacze sladow Vermeera, siedzimy przy sniadaniu w hotelowej restauracji .Nad nami powiekszona kopia portretu dziewczyny

w niebieskiej opasce i z kolczykiem z perla.
Ponizej zas "moja" Dziewczyna w naszym domu. Dzielo Danuty Antoszewskiej.
Do portretu dziewczyny z perla dolaczylam zdjecie dziewczyny z orchidea:-)
czyli Danuski, przyjaciolki od lat "na dobre i na zle czasy"
1 komentarz:
Jestem pełna podziwu! Wyszywana kopia jest idealna! Gratuluję wykonawczyni talentu, pracowitości i samozaparcia :-)
Prześlij komentarz