Zapraszam do odwiedzania blogu Jedrzeja Bukowskiego, bylego konsula Rzeczypospolitej Polskiej w Lille we Francji.
Na to stanowisko powolany zostal przez premiera Tadeusza Mazowieckiego.
http://011bukowski.over-blog.fr/article-oni-te-pisali-polsk-histori-100145689.html
sobota, marca 03, 2012
piątek, marca 02, 2012
Podobno idzie wiosna
Ewa, kolezanka ze studiow, mieszkajaca od wielu lat w Anglii napisala mi dzisiaj, ze wiosna do nich przyszla. Kwiatki zakwitly w ogrodku.
Ani prymulek, ani przebisniegow ani fiolkow. Natomiast przybylo sniegu .
Wiosny nie widac spod sniegu,.
Poszlam na taras. I tu bylo to samo. Spod takiej warstwy sniegu nawet kwiatek "przebisniegiem" zwany sie nie przebije.
Karol wyszedl na zwiady. Tez nie zauwazyl niczego, co wskazywaloby na jakis sygnal ze wiosna nadchodzi.
Wyjrzalam przez okno. Moze choc na sniegu zobacze jakis znak?
Niestety, nie ma sladu. Ani prymulek, ani przebisniegow ani fiolkow. Natomiast przybylo sniegu .
Wiosny nie widac spod sniegu,.
Poszlam na taras. I tu bylo to samo. Spod takiej warstwy sniegu nawet kwiatek "przebisniegiem" zwany sie nie przebije.
Karol wyszedl na zwiady. Tez nie zauwazyl niczego, co wskazywaloby na jakis sygnal ze wiosna nadchodzi.
BYLE DO WIOSNY.
poniedziałek, lutego 27, 2012
Aktorka
Teresa Dzielska jest znana aktorka filmowa i teatralna. Zwiazana jest z teatrem imienia Adama Mickiwicza w Czestochowie. Poznalam Ja kilka lat temu, kiedy Anna Tromczynska zorganizowala moj " wieczor poezji" w znanej z ciekawych kulturalnych inicjatyw i popularnej kawiarni "Babie Lato".

Jak sie okazalo organizatorki wieczoru, na moja prosbe, zwrocily sie wlasnie do Teresy, by czytala moje wiersze. Zrobila to znakomicie ! Ba, nie tylko je czytala ale sama zdecydowala o ukladzie wierszy. Do dzis mam przekonaie, ze jezeli ten wieczor byl udany , to w duzej mierze zawdzieczam to takze Teresie.
W czasie, kiedy bylam w Czestochowie odbywaly sie wieczory poezji Haliny Poswiatowskiej. Czestochowa bowiem jest miejscem urodzenia Haliny Poswiatowskiej. Tam tez zajduje sie muzeum poswiecone tej znakomitej Poetce. Dla uczczenia Poetki w Alejach wiodacych na Jasna Gore postawiono laweczke, na ktorej odpoczywa Halina. Jest wiotka i mloda. I taka juz pozostanie ...
A to jeden z moich wierszy "Modlitwa Poganki , ktory byl wtedy czytany;
Rozkwitnij kwiatem krokusa, konwalii, niezapominajki.
O wiosno,
wybaw nas od wszystkiego złego.
Ten wpis nie powstalby, gdyby nie to ze dzisiaj na Facebooku znalazlam wywiad z Teresa Dzielska. Mysle, ze interesujacy. Warto przeczytac.
http://www.cz.info.pl/portrety-z-rozmowa-w-tle/4057-nienawidze-bylejakosci
Jak sie okazalo organizatorki wieczoru, na moja prosbe, zwrocily sie wlasnie do Teresy, by czytala moje wiersze. Zrobila to znakomicie ! Ba, nie tylko je czytala ale sama zdecydowala o ukladzie wierszy. Do dzis mam przekonaie, ze jezeli ten wieczor byl udany , to w duzej mierze zawdzieczam to takze Teresie.
W czasie, kiedy bylam w Czestochowie odbywaly sie wieczory poezji Haliny Poswiatowskiej. Czestochowa bowiem jest miejscem urodzenia Haliny Poswiatowskiej. Tam tez zajduje sie muzeum poswiecone tej znakomitej Poetce. Dla uczczenia Poetki w Alejach wiodacych na Jasna Gore postawiono laweczke, na ktorej odpoczywa Halina. Jest wiotka i mloda. I taka juz pozostanie ...
A to jeden z moich wierszy "Modlitwa Poganki
Wiosno,
wybawicielko od szarości swiata ,
Przyjdź.
Zwiastunko nadziei na powroty życia
przyjdź.
Rozpal nad nami złociste słońce
Rozzieleń trawy miękkie pod stopami.Rozkwitnij kwiatem krokusa, konwalii, niezapominajki.
Rozśpiewaj się śpiewem powracających ptaków.
wybaw nas od wszystkiego złego.
Ten wpis nie powstalby, gdyby nie to ze dzisiaj na Facebooku znalazlam wywiad z Teresa Dzielska. Mysle, ze interesujacy. Warto przeczytac.
http://www.cz.info.pl/portrety-z-rozmowa-w-tle/4057-nienawidze-bylejakosci
sobota, lutego 25, 2012
Zapusty
Ostatki czyli zapusty 2012 odbyly sie skromnie, ale w miare tradycyjnie.

Zabraklo prawdziwego "polskiego sledzia", ale byl szampan i faworki ( chrustami tez zwane).

Tanga argentynskie i brazylijskie przypomnnialy nam czasy "szampanskich balow" .
Maska karnawalowa przywieziona przed laty z Nowego Orleanu uswietnila i tym razem ostatni 2012 karnawalowy wieczor "pod sniegiem".
Pamiec bywa cudowna; wyolbrzymia mile zdarzenia, zaciera te, ktore uznajemy za balast. Trzeba jej jednak w tym pomoc. Dlatego ten zapis znalazl sie tutaj. Banalny bo banalny, ale zatrzyma nam czas...tamten wieczor...
Zabraklo prawdziwego "polskiego sledzia", ale byl szampan i faworki ( chrustami tez zwane).
Tanga argentynskie i brazylijskie przypomnnialy nam czasy "szampanskich balow" .
Maska karnawalowa przywieziona przed laty z Nowego Orleanu uswietnila i tym razem ostatni 2012 karnawalowy wieczor "pod sniegiem".
Pamiec bywa cudowna; wyolbrzymia mile zdarzenia, zaciera te, ktore uznajemy za balast. Trzeba jej jednak w tym pomoc. Dlatego ten zapis znalazl sie tutaj. Banalny bo banalny, ale zatrzyma nam czas...tamten wieczor...
niedziela, lutego 12, 2012
Zimowy Karnawal 2012
Po raz pierwszy od szesciu lat czesc zimy spedzamy w Hancock. Zima jest lagodna w tym roku, ale natychmiast dodac nalezy"Jak na te czesc Michigan". Mimo "lagodnosci" nie braklo sniegu by wzniesc, jak co roku o tej porze, lodowe domy, konie, lamy, samochody etc.etc.

Tak wiec "tworcy lodowi" przypominaja slynny ponad 2600 metrowy most Mackinac Bridge laczacy dolny Michigan z Gornym ( ten most na "tokenie"). Jest to trzeci w USA , pod wzgledem dlugosci most wiszacy.

Jedna z organizacji studenckich 'zbudowala' kopalniana winde parowa wiodaca kiedys do kopalni miedzi. Winda dziala do dzis . Zostala ona uznana przez UNESCO za zabytek swiatowej klasy...Jednakze kopalnie miedzi w tym rejonie, to przeszlosc. Wszystkie dawno zostaly pozamykane.
Jest mapa naszej, gornej czesci Michigan czyli "jupi" .
Na zdjeciu moja znajoma Patti Lund .
Tak wiec "tworcy lodowi" przypominaja slynny ponad 2600 metrowy most Mackinac Bridge laczacy dolny Michigan z Gornym ( ten most na "tokenie"). Jest to trzeci w USA , pod wzgledem dlugosci most wiszacy.
Jedna z organizacji studenckich 'zbudowala' kopalniana winde parowa wiodaca kiedys do kopalni miedzi. Winda dziala do dzis . Zostala ona uznana przez UNESCO za zabytek swiatowej klasy...Jednakze kopalnie miedzi w tym rejonie, to przeszlosc. Wszystkie dawno zostaly pozamykane.
Jest mapa naszej, gornej czesci Michigan czyli "jupi" .
Na zdjeciu moja znajoma Patti Lund .
środa, stycznia 25, 2012
wtorek, stycznia 24, 2012
sobota, stycznia 21, 2012
piątek, stycznia 20, 2012
Capri..."Pamietasz Capri..."?
Ach, Capri...
Bylismy tam dwukrotnie i chcielibysmy jeszcze tam kiedys powrocic. Wyspa znana od dawna ze swej niezwykłej urody. Cesarze rzymscy mieli tu swe
palace i do dziś turysta ze zgrozą wysłuchuje opowieści o okrucieństwach
jednego z nich, Tyberiusza. W jednym ze swych reportazy pisal o tym Ryszard
Kapuściński. Zachwycali się wyspą malarze i opiewali ją poeci. Na Piazzettcie przed Ratuszem z przysiadywali też
polscy poeci.
Leopold Staff tak opisal Capri ;
Na morzu wyspa górska: miniatura Tatr, Leopold Staff tak opisal Capri ;
Jeno że Morskie Oko, miast w środku, jest wkoło
I miast smreczków, tyrsami winnic wstrząsa wiatr,
Jak niewidzialny tancerz, co pląsa wesoło. Musiał spocząć pod drzewem, bo wachlarze palm
Chłodzą go; snadź zarzucił za nimfą pościgi.
Pojednawcze oliwki w sen nucą mu psalm,
A nagość swych owoców odsłania liść figi.
Łyskliwy, wonny cytryn i pomarańcz sad,
Które się przeplatają z sobą na przemiany,
W liściach swych jednocześnie chowa śnieżny kwiat
I owoc: cytryn złoty, pomarańcz miedziany.
Pinia niby parasol roztacza swój szczyt,
Janowce jak poduszki złote lśnią wśród trawy. Kaktusy, do zielonych placków na swój wstyd
Podobne, między siwe kryją się agawy.
Jak pełen cudnych kwiatów i zieleni kosz,
Gdzie łańcuch domów niby kostki cukru skrzy się,
Leży wyspa, ujęta pod niebiosów klosz,
Na morzu jak na gładkiej, szafirowej misie.
I cudnie jest, gdy w morzu tonie słońca krąg
I jaskółki w nieb cichym świegocą błękicie,
Zupełnie jak nad senną równią naszych łąk,
A w trawie świerszcz tak samo gra jak w polskim życie
Roman Bransteatter pisał w „Powitaniu Capri”.
(...)
Już widzę domy, skaczące
Z tarasu na taras
Jak białe koty.
Już widzę Marina Grande
Leżącą na brzegu
Jak gwiaździsta meduza.
Jak dobrze, że ta chwila
Nie jest nieskończonym wszechświatem,
Ale maleńką wyspą,
Którą mogę utrwalić
W jednym wspomnieniu.
(...)
Capri odwiedzili też Maria Konopnicka i Kazimierz Przerwa
Tetmajer, który znakomicie oddaje nastrój i pejzaż Capri.
Słońce! słońce! słońce! słońce!
Wszystko lśni się, świeci, pała,
złote iskry skaczą z morza,
złotem błyska mewa biała.
Złote smugi drżą po wodzie,
aż po Capri, po Sorrento -
na słoneczny wiatr okrętów
białe żagle rozwinięto.
Na roztoczach morskich głębi,
na szmaragdach i błękitach,
fijoletu ciemne plamy
w rozzłoconych lśnią prześwitach.
Wzgórz majaczą gięte łuki
przez przezroczą mgłę błękitną -
na ich stokach białe miasta,
jak kamelii ogród kwitną.
(...)
Jaki spokój tam i cisza - -
zda się z głębi, od Sorrenta,
wyjdzie cicho z morza Wenus
naga, piękna, uśmiechnięta.
(...)
świat się pławi w złotym blasku -
słońce! słońce! słońce! słońce!
Kiedy przyplynelismy na Capri po raz drugi stwierdzilismy, ze pozostało takie jak zapamietalismy z naszej pierwszej tu wizyty. Kiedy zas wyciągiem
krzesełkowym jechaliśmy na górę Solaro
na Anacapri , u stop w dole , były sady oliwkowe, nieduże winnice, rozłożyste
sosny. W pewnym momencie zobaczyłam starego człowieka podlewającego kwiaty w ogrodzie. Pomachałam
ręką na powitanie. Odpowiedział. Wydawało mi się, że to ten sam, ktorego
widziałam w tym miejscu, przed blisko dziesięciu laty. Oczywiście było to mało
prawdopodobne. Ale skoro wszystko tam „było tak jak dawniej” ...więc , kto wie?
Z cała pewnością na Anacapri powitał nas podniesioną w górę
reką ten sam cesarz Augustus, a z morza wystawały te same dwie słynne skały „Faraglioni”, tak charakterystyczne dla
krajobrazu Capri.
http://www.youtube.com/watch?v=ErdVKnup3BU&feature=related
sobota, stycznia 14, 2012
Zimowe spacery
Maria Konopnicka zasluguje na wspomnienie w czasie zimowego spaceru. Dlaczego Konopnicka?
To ona napisala wiersz, ktory wielu z nas zna na pamiec i chetnie powtarzama, ale ilu z nas pamieta kto jest jego Autorem?
"Hu ! Hu! Ha! nasza zima zla".
Zbigniew Herbert w swoim zimowym ogrodzie (Zimowy Ogrod) stworzyl wlasny, niepowtarzalny obraz zimy. Poczytajmy wybrane i "przetasowane "(nieprzypadkowo) fragmenty tego wiersza.
za chmurę śniegu uniesieni
na liniach lekkich grawitacji
i tylko chwilę czarne pnie
i tylko głuchy jak bas konar
przypominały ziemi głos
nim je ogłuszył mrozu ogień
zastukał pazur mrozu w okno
okno otwiera się na ogród
drzewa dla zmysłów nieruchome
wirują szybko w lekkim szkle
i tylko pazur nieostrożny
objaśnia lot zerwanym szronem
To ona napisala wiersz, ktory wielu z nas zna na pamiec i chetnie powtarzama, ale ilu z nas pamieta kto jest jego Autorem?
"Hu ! Hu! Ha! nasza zima zla".
Zbigniew Herbert w swoim zimowym ogrodzie (Zimowy Ogrod) stworzyl wlasny, niepowtarzalny obraz zimy. Poczytajmy wybrane i "przetasowane "(nieprzypadkowo) fragmenty tego wiersza.
za chmurę śniegu uniesieni
na liniach lekkich grawitacji
i tylko chwilę czarne pnie
i tylko głuchy jak bas konar
przypominały ziemi głos
nim je ogłuszył mrozu ogień
zastukał pazur mrozu w okno
okno otwiera się na ogród
drzewa dla zmysłów nieruchome
wirują szybko w lekkim szkle
i tylko pazur nieostrożny
objaśnia lot zerwanym szronem
z rombów trójkątów ostrosłupów
odbudowano mądry ogród
diamentem spina sieć płaszczyzna
nie będzie wołał już owadów
na uczty miodu i trucizny
odbudowano mądry ogród
diamentem spina sieć płaszczyzna
nie będzie wołał już owadów
na uczty miodu i trucizny
Subskrybuj:
Posty (Atom)