piątek, maja 22, 2015
niedziela, maja 17, 2015
piątek, maja 15, 2015
Pamietasz Capri-dzien czwarty wloskiej wyprawy..
Wspominajac Capri nie sposob nie przypomniec starej znanej pokoleniom piosenki o milosci, ktora zrodzila sie na tej wyspie.
Pamiętasz Capri wśród kwiatów i słońca
Pamiętasz morze niebieskie wśród skał
Tam nasza miłość zakwitła gorąca
Wiosną świat cały do nas się śmiał
Pamiętasz Capri nasze poznanie
Spacery łodzią spacery wśród fal
W mojej pamięci ten obraz zostanie ...
Lodzia nie plywalismy a nasza milosc nie zrodzila sie na Capri, ba, nawet wtedy, kiedy sie nasza milosc zaczela nie wyobrazalismy sobie, ze kiedys na Capri bedziemy. No wlasnie...czasami rzeczywistosc bywa bogatsza niz wyobraznia.
Jest 21 kwietnia 2015 wkrotce bedziemy na "wyspie kochankow". Bedzie to nasza trzecia wizyta na Capri.

Ale zanim dostaniemy sie do przystani musimy pokonac kilka dziesiatkow stopni wiodacych z Piazza Tasso do przystani. Nic to...Trenowalismy to juz w Positano.
Plyniemy ! Teraz odpoczywamy na statku. ...przed kolejnymi wspinaczkami.
Juz widzimy Capri, legendarne Capri. Domy sie pietrza. Za chwile bedziemy na wyspie.

Tlum turystow. Niektorzy poplyna wkrotce do Lazurowej Groty. My opieramy sie namowom i idziemy do kolejki, ktora zawiezie nas wprost na glowny plac Capri- Piazza Municipio.

Jeszcze sezon turystyczny sie nie rozpoczal , widze wolne stoliki, ale kelnerzy nie moga narzekac na brak zajecia. Klientow jest wielu...
Rozpoznajemy znane juz miejsca. To przeciez nasza kolejna podroz na Capri.


Skoro jestesmy tutaj, przy tej restauracji to znaczy, ze za chwile znajdziemy sie przy hotelu, w ktorym kiedys mieszkalismy .

Jest! To wlasnie "nasz hotel"!!!!


Milo bylo w "La residenza" ale czas na dalsze szukanie "naszych sladow" na Capri. Skoro tu jestesmy nie mozemy ominac slynnej perfumerii zakonnikow.

Wybieramy sie jeszcze na zwiedzanie dalszej czesci wyspy.
Anacapri.
Kosciol Sw. Zofii pamieta odlegle czasy.
Chiesa Monumentale San Michele-
Figurynki tradycyjnych szopek wloskich.
Mozaika z majoliki. Kosciol Swietego Michala charakteryzuje sie piekna podloga.
Oto sceny z raju .Tak wyobrazali sobie artysci- ceramic raj, z ktorego Adam I Ewa zostali wygnani.
Zaluje, ze podczas tegorocznej wizyty na Anacapri nie wstapilismy do willi szwedzkiego lekarza, ktory tak pieknie opisal swoje zycie na Caprii. Pamietacie "Ksiege z San Michel".
Czas pozegnac sie z Anacapri. Odplywalimy z Capri z nadzieja , ze jeszcze kiedys znowu to wrocimy...Chociaz .. przeciez .tyle innych pieknych miejsc na swiecie zostalo do zobaczenia...
Pamiętasz Capri wśród kwiatów i słońca
Pamiętasz morze niebieskie wśród skał
Tam nasza miłość zakwitła gorąca
Wiosną świat cały do nas się śmiał
Pamiętasz Capri nasze poznanie
Spacery łodzią spacery wśród fal
W mojej pamięci ten obraz zostanie ...
Lodzia nie plywalismy a nasza milosc nie zrodzila sie na Capri, ba, nawet wtedy, kiedy sie nasza milosc zaczela nie wyobrazalismy sobie, ze kiedys na Capri bedziemy. No wlasnie...czasami rzeczywistosc bywa bogatsza niz wyobraznia.
Jest 21 kwietnia 2015 wkrotce bedziemy na "wyspie kochankow". Bedzie to nasza trzecia wizyta na Capri.
Ale zanim dostaniemy sie do przystani musimy pokonac kilka dziesiatkow stopni wiodacych z Piazza Tasso do przystani. Nic to...Trenowalismy to juz w Positano.
Juz widzimy Capri, legendarne Capri. Domy sie pietrza. Za chwile bedziemy na wyspie.
Tlum turystow. Niektorzy poplyna wkrotce do Lazurowej Groty. My opieramy sie namowom i idziemy do kolejki, ktora zawiezie nas wprost na glowny plac Capri- Piazza Municipio.
Jeszcze sezon turystyczny sie nie rozpoczal , widze wolne stoliki, ale kelnerzy nie moga narzekac na brak zajecia. Klientow jest wielu...
Rozpoznajemy znane juz miejsca. To przeciez nasza kolejna podroz na Capri.
Skoro jestesmy tutaj, przy tej restauracji to znaczy, ze za chwile znajdziemy sie przy hotelu, w ktorym kiedys mieszkalismy .
Jest! To wlasnie "nasz hotel"!!!!
Milo bylo w "La residenza" ale czas na dalsze szukanie "naszych sladow" na Capri. Skoro tu jestesmy nie mozemy ominac slynnej perfumerii zakonnikow.
Wybieramy sie jeszcze na zwiedzanie dalszej czesci wyspy.
Anacapri.
Kosciol Sw. Zofii pamieta odlegle czasy.
Chiesa Monumentale San Michele-
Figurynki tradycyjnych szopek wloskich.
Mozaika z majoliki. Kosciol Swietego Michala charakteryzuje sie piekna podloga.
Oto sceny z raju .Tak wyobrazali sobie artysci- ceramic raj, z ktorego Adam I Ewa zostali wygnani.
Na oltarzu , podobnie jak w kosciolach w Sorrento widzimy obraz Jana Pawla II.
Czas pozegnac sie z Anacapri. Odplywalimy z Capri z nadzieja , ze jeszcze kiedys znowu to wrocimy...Chociaz .. przeciez .tyle innych pieknych miejsc na swiecie zostalo do zobaczenia...
Czy jeszcze pamietasz?
Czy jeszcze pamietasz majowe wyprawy w stronę Kamieńczyka,
Zapach sosen, śpiew ptaków, daleki szum górskiego strumienia,
Głazy potężne, zielonym mchem, jak miękkim welurem pokryte
I nas - wtedy młodych, szczesliwych, radosnych ?
Pamiętasz letnie przechadzki nad Rabą,
śmiech naszego dziecka
ze sznurkiem na patyku, brodzącego w wodzie
probującego złowić małą, srebrną rybkę ?
Pamiętasz spacery nad Odra, wielką, szarą, rozległa,
łaki zielone , kwiaty polne , zapach koszonej trawy
I gdzieś z dala płynącą na falach eteru muzykę Vivaldiego?
Czy pamiętasz majowe spacery nad Drawą,
kwiaty na klombach, spływające kaskadą kolorów
w dół ku rzece, jakby chciały przyjrzeć się wlasnemu odbiciu
w wodzie, na przemian zielonej i złotej ?
Nie pomne ile było tych rzek, spacerów , zachwyceń.
Wiem, ze byliśmy i tak wlasnie bylo.
Teraz milczac stoimy nad brzegiem Dunaju.
Patrzac na rwacy nurt wody,
przywoluje wspomnienia nad innymi rzekami spacerow...
Wspomnienia naszych wspolnych przez zycie wedrowek.
© R.L.Pelc
czwartek, maja 07, 2015
Walizka pelna wspomnien .
Kiedy z koncem sierpnia 1985 odjezdzalismy z Wroclawia do Stanow zamknelismy drzwi na klucz wierzac, ze za rok wrocimy do naszego mieszkania. Tak sie nie stalo. Potem, przez lata cale pamiatkowe zdjecia i inne "skarby pamieci" zostaly przez sasiadke (dziekuje Basiu!!!!) zamkniete w walizce. Przelezaly we wroclawskiej piwnicy az do wiosny 2015 roku.
Zdjecia, rzecz oczywista, byly wrzucone chaotycznie a nie tematycznie ani chronologicznie , Tak wiec i teraz biore je po kolei je tu prezentuje...

To my w kolorze blue:-) w Laxenburgu w Austrii.

Przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk z wizyta w redakcji pisma naukowego w Indiach.
Moi uczniowie w Liceum Ekonomicznym dla pracujacych. Zapewne fotograf Zbyszek N. wkroczyl niespodziewanie przerywajac moja lekcje jezyka polskiego.Nie pamietam nazwisk swoich uczniow, ale pamietam twarze wielu z nich. Gdzie sa teraz?
To zdjecie zrobione ne na schodach wiadacych na Mantmartre jest szczegolnie mi bliskie bo z dedykacja mojego syna, ktory zrobil to zdjecie.
A to my. "Dariusz Michal z Mama" .
Zdjecia, rzecz oczywista, byly wrzucone chaotycznie a nie tematycznie ani chronologicznie , Tak wiec i teraz biore je po kolei je tu prezentuje...
To my w kolorze blue:-) w Laxenburgu w Austrii.
A na kolejnym zdjeciu Mama Karola, Kamila podczas pobytu na wsi.
Karol podczas jednej z licznych konferencji z kolegami z Politechniki Wroclawskiej.Przedstawiciele Polskiej Akademii Nauk z wizyta w redakcji pisma naukowego w Indiach.
To zdjecie zrobione ne na schodach wiadacych na Mantmartre jest szczegolnie mi bliskie bo z dedykacja mojego syna, ktory zrobil to zdjecie.
A to my. "Dariusz Michal z Mama" .
Subskrybuj:
Posty (Atom)