poniedziałek, listopada 16, 2009

Ankara. Dzien 10.





Docieramy do stolicy po poludniu. Najpierw zwiedzamy miasto w stylu "na prawo prosze panstwa jest pomnik Ataturka...a na lewo widzimy..." Ale po poludniu wyruszamy na prawdziwe zwiedzanie ( za ekstra oplata). Zawioza nas do mauzoleum Ataturka, bohatera narodowego. Slusznie uznany jest za tworce nowoczesnego, zwroconego ku zachodowi, kraju. Ataturk, ktory dowodzil na Galipoli i cudem uszedl smierci wzial wladze w swoje rece w chwili, kiedy panstwo otomanskie chylilo sie ku upadkowi. Mysle ze kult jednostki czyli Ataturka jest niemal taki jak innych znanych dyktatorow. Z tym ze zadnemu z nich nie udalo sie trwac na piedestale tak dlugo; moze kult Mao jest porownywalny?

Brak komentarzy: