sobota, sierpnia 03, 2013

.Parada narodow, czyli o tym jak ogladac swiat nie wyjezdzajac z domu.

Można poznawać świat nie podróżując.Do takiego wniosku doszłam , kiedy oglądałam Paradę Narodów. Przeszła ona z mojego miasteczka Hancock do miasta za mostem , do Houghton. Pogoda dopisała . Na obu naszych uniwersytetach zajęcia akademickie zaczynaja się we wrześniu. Zjeżdżają studenci i ożywia się ruch. Ważnym wydarzeniem tuż rozpoczęcia roku akademickiego jest zawsze “Parada Narodów”. W tym roku, jak doniosła lokalna prasa, przez miasteczko przedefilowali studenci reprezentujący siedemdziesięt cztery kraje świata. Bylo barwnie, kolorowo i wesoło.
Młodzież studencka, jak zawsze wniosła ciekawy i sympatyczny akcent
I co ciekawsze, mimo narastajacych problemów z otrzymaniem wizy przez studentow zagranicznych ciągle jeszcze do nas przyjeżdzają Uniwersytet MTU choć nie należy do tzw. Ivy League ma całkiem niezła opinię.
Uniwersytet , który w chwili powstania w 1885 roku liczył 23 studentów nauczanych przez 4 profesorów dzisiaj liczy kilka tysięcy studentów . Wydzial gorniczy, który dal Szkole początek już dawno nie istnieje , ale jest wiele innych wydziałow .
Absolwenci rozsiani są po świecie. Stali się “ambasadorami “Michigan I MTU. Wrocili do swoich krajow. Młody doktorant do Brazylii, a inny absolwent naszego uniwersytetu jest Rektorem uniwersytetu w Xian, w Chinach.
* * *
W roku 2009 “Parada ” była liczna, barwna i wielonarodowościowa. Na czele maszerowałi studenci reprezentujący amerykańskich Indian, choć dodać należy iż.niewielu ich jest na uniwersytecie, mimo , że w odległości ponad 40 kilometrów znajduje się tu rezerwat Indian Chippua a ponadto nie brakuje zachęt w postaci stypendiów i różnych innych form pomocy, głownie finasowej.Tuż za nimi szli Afro- Amerykanie , czarni mieszkańcy Stanow. Za nimi w porządku alfabetycznym przedstawiciele innych krajow. Szli głośno z muzyką Meksykanie. Jak zawsze uwagę skupiają studenci z Południowej Ameryki, korym wtórują gorące rytmy . Nieco dalej maszerowała liczna grupa Hindusow; kobiece sari mieniły się barwami tęczy a młodzi Hindusi , świadomi swej urody maszerowali w zwartym szyku.
Nie zabrakło też flagi polskiej. W tym roku niosła ją Barbara Zielińska z Warszawy, absolwentka Politechniki Warszawskiej, która od stycznia tego roku przebywa tu na stypendium doktoranckim.
Barbara nie jest naturalnie pierwszą polską doktorantką . W 1985 roku studia doktoranckie zakończyła Elżbieta Berak z Wrocławia. Była pierwszą kobietą w historii tego Uniwersytetu, która uzyskała doktorat na wydziale mechanicznym Na wydziale fizyki uzyskał doktorat polski student z Warszawy a rok temu matematyczka z Poznania Iza Adamiak otrzymała stopień doktorski i tym samym weszła do historii uczelni jako pierwsza kobieta z tytułem doktorskim na Wydziale Matematyczno-Fizycznym. Swego czasu przebywały tu dwie grupy studentow z Wrocławia, w ramach pomocy amerykańskiej dla Polski w okresie poczatkowej polskiej transformacji. Wszyscy polscy studenci zapisali się dobrze w annałach naszego uniwersytetu. Tak więc choć Polacy nie stanowia licznej grupy jak np. Finowie, Chińczycy czy Hindusi, to jednak zawsze ktoś wysoko niesie polską biało-czerwoną flagęParadę zamykała orkiestra dęta. Towarzyszy ona wszystkim ważnym wydarzeniom .

.






czwartek, czerwca 20, 2013

Moje (kolejne 25) urodziny

 "W dniu Twojego święta, ktoś kto o Tobie
pamięta, życzy Ci miłości, szczęścia i pomyślności." ( wyczytane )

" Dziś Twojego święta pora,
Już od rana wielki ruch,
Stań przed lustrem, wciągnij brzuch!
Jeśli nie chcesz się stresować,
Musisz ostro zabalować!" (skopiowane )
" Dzień radosny, dzień jedyny
dziś są Twoje Urodziny
Pragnę złożyć Ci życzenia
dużo szczęścia powodzenia,
kosza kwiatów
moc toastów i wiwatów" ( znalezione w sieci)


 "Niech się spełnią  me marzenia
nawet i te nie do spełnienia! "(przepisane )


wtorek, czerwca 04, 2013

Stary Igret

Był juz stary
Zycie mu pewnie obrzydło.

Samotny
siadywał ciężko na palmowym dachu
lub czepiał się poręczy
i zycia
wiec czasami zlatywał nad brzeg wielkiej wody,
bez wiekszej nadziei,że wyłowi rybę, która go posili.

Coraz obojetniej spoglądał
na niebo i morze pyszniące się błękitem
błękitniejszym od marzeń o niebieskich migdałach.

Nie koił go szum liści palmy kokosowej.
Bujną czerwienią kwiatów rozszalałe krzewy hibiskusa,
ni wdzieczna bugenwilla- dawno nie cieszyły oka.

Tydzień temu i wczoraj już go nie widziałam.
Dzisiaj też nie przyleciał.
Pewnie i jutro znów go nie zobaczę.

Stary igret odleciał z mej plazy na zawsze
znużony życiem do granic ptasiej cierpliwosci.
I teraz (  w co  wierze gleboko)
przebywa w krainie wiecznej szczęśliwości.


Egret(ang.) to popularny ptak żyjący na południowej Florydzie

sobota, maja 25, 2013

Swięto Matki



 Wiersz Konstantego Ildefonsa Galczynskiego dedykuje pamieci swojej Matki



Spotkanie z matką
Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.

Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.
Noc.
Dopala się nafta w lampce.
Lamentuje nad uchem komar.
Może to ty, matko, na niebie
jesteś tymi gwiazdami kilkoma?

Albo na jeziorze żaglem białym?
Albo fala w brzegi pochyłe?
Może twoje dłonie posypały
mój manuskrypt gwiaździstym pyłem?

A możeś jest południową godziną,
mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach?
Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach --
od włosów. Czy to nie twoja?
(…)

Dedykuje ten wiersz  takze tym wszystkim Mamom, znanym mi  i nieznanym,
 tym, ktore sa kochane i takze tym, szczegolnie  tym, o ktorych zapomniano i nikt nie zlozy im zyczen w Dniu Matki.



sobota, maja 11, 2013

Aztekowie na Marco

Biblioteka na Marco zaprosila zespol mlodych tancerzy . W programie byly  rytualne tance Aztekow.
Maria z jedna z mlodszych artystek-tancerek. Maria okazala sie znakomita tancerka. Tanczyla z niezwykla pasja i przejeciem.






Na zdjeciu Victoria ,Chris i Alberto

Juan Ponce de Leon po pieciuset latach znow na Florydzie.

 500 lat temu hiszpanski podroznik i "zdobywca" doplynal do brzegow Florydy. Przyplynal tu ze swoimi zolnierzami by odnalezc zrodlo wiecznej mlodosci. Niestety cudownego zrodla nie znalazl ale dzisiejsi mieszkancy Florydy  sa mu wdzieczni a wdziecznosc okazali uroczystymi obchodami .
Byl poczet sztandarowy, byl hymn narodowy a takze przysiega potwierdzajaca lojalnosc obywateli dla Panstwa. Hymn bardzo pieknie odspiewala uczennica jednej ze szkol w Naples.

Oczywiscie byly mowy. Glos zabral "Ponce de Leon" przypominajac o potrzebie nauczania historii i szacunku dla przeszlosci. "Ponce" jest czlonkiem Historycznego Stowarzyszenia na Marco.



 "Zabrala tez glos" Marjory Stoneman Douglas (April 7, 1890 – May 14, 1998) , ktora uratowala Everglades przed zniszczeniem .  Do dzis Floryda pamieta o Niej. Dorocznie obchodzi sie Jej urodziny .


 Kolejna postacia wazna dla rozwoju Collier County byla Tommie Barfield . Byla pierwsza "kuratorka szkolna" i zalozycielka szkoly na Marco. Ona takze  spowodowala iz po wielu sporach wyrazono zgode na  budowe drogi Tamiami Trail laczaca Miami z Tampa na zachodnim wybrzezu.Na zdjeciu aktorka- grajaca Tommie.

Waznym punktem uroczystosci bylo zakopanie "kapsuly czasu". Odkopia ja za dziesiec lat, kiedy bedziemy obchodzic 100 lecie Collier County.


Coz sie to porobilo!
 Juan Ponce de Leon odjezdza slynnym samochodem Forda  modelem T. Jest to jeden z pierwszych samochodow ! Nota bene Henry Ford tez przyjezdzal na Floryde, jest tu jego dom w ktorym mieszkal zima. Byl sasiadem Thomasa Edisona...ale to juz inna historia, ktora kiedys opowiem....

środa, maja 08, 2013

Kaktus z Andów w naszym ogrodzie


Nie wiem kto go tu posadził .. Sądząc po jego rozmiarach musi mieć około trzydziestu lat.
Ten olbrzym jest ozdobą mojego ogrodu. Na Florydę ten rodzaj kaktusów zostal sprowadzony
z daleka, z wysokich Andów, Z Peru.

  Kazdego roku kwitnie kilkakrotnie, ale najwiekszy wysyp kwiatow pojawia sie w maju. Najpierw w miejscu gdzie sa kolce pojawiaja sie male kuleczki- to paki, zalazek przyszlego kwiatu.




Kwiat zakwita noca. Ponizsze zdjecie zrobilam poznym wieczorem. Bylo juz ciemno.




 Kiedy slonce wznosi sie wysoko, okolo 10 rano, kielichy kwiatow zamykaja sie powoli.Ale dzikie pszczoly, zwabione zapachem badz instyktem przylatuja i pija nektar z kielichow.





Zycie tego pieknego kwiatu jest krotkie. Trwa zaledwie dwie, trzy doby. Byc moze dlatego Natura obdarzyla ten Kwiat taka uroda. Moze jest to rekompensata za to, ze dala mu tak krotkotrwaly zywot? ktoz to wie, ktoz to odgadnie...