czwartek, czerwca 20, 2013

Moje (kolejne 25) urodziny

 "W dniu Twojego święta, ktoś kto o Tobie
pamięta, życzy Ci miłości, szczęścia i pomyślności." ( wyczytane )

" Dziś Twojego święta pora,
Już od rana wielki ruch,
Stań przed lustrem, wciągnij brzuch!
Jeśli nie chcesz się stresować,
Musisz ostro zabalować!" (skopiowane )
" Dzień radosny, dzień jedyny
dziś są Twoje Urodziny
Pragnę złożyć Ci życzenia
dużo szczęścia powodzenia,
kosza kwiatów
moc toastów i wiwatów" ( znalezione w sieci)


 "Niech się spełnią  me marzenia
nawet i te nie do spełnienia! "(przepisane )


wtorek, czerwca 04, 2013

Stary Igret

Był juz stary
Zycie mu pewnie obrzydło.

Samotny
siadywał ciężko na palmowym dachu
lub czepiał się poręczy
i zycia
wiec czasami zlatywał nad brzeg wielkiej wody,
bez wiekszej nadziei,że wyłowi rybę, która go posili.

Coraz obojetniej spoglądał
na niebo i morze pyszniące się błękitem
błękitniejszym od marzeń o niebieskich migdałach.

Nie koił go szum liści palmy kokosowej.
Bujną czerwienią kwiatów rozszalałe krzewy hibiskusa,
ni wdzieczna bugenwilla- dawno nie cieszyły oka.

Tydzień temu i wczoraj już go nie widziałam.
Dzisiaj też nie przyleciał.
Pewnie i jutro znów go nie zobaczę.

Stary igret odleciał z mej plazy na zawsze
znużony życiem do granic ptasiej cierpliwosci.
I teraz (  w co  wierze gleboko)
przebywa w krainie wiecznej szczęśliwości.


Egret(ang.) to popularny ptak żyjący na południowej Florydzie

sobota, maja 25, 2013

Swięto Matki



 Wiersz Konstantego Ildefonsa Galczynskiego dedykuje pamieci swojej Matki



Spotkanie z matką
Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.

Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.
Noc.
Dopala się nafta w lampce.
Lamentuje nad uchem komar.
Może to ty, matko, na niebie
jesteś tymi gwiazdami kilkoma?

Albo na jeziorze żaglem białym?
Albo fala w brzegi pochyłe?
Może twoje dłonie posypały
mój manuskrypt gwiaździstym pyłem?

A możeś jest południową godziną,
mazur pszczół w złotych sierpnia pokojach?
Wczoraj szpilkę znalazłem w trzcinach --
od włosów. Czy to nie twoja?
(…)

Dedykuje ten wiersz  takze tym wszystkim Mamom, znanym mi  i nieznanym,
 tym, ktore sa kochane i takze tym, szczegolnie  tym, o ktorych zapomniano i nikt nie zlozy im zyczen w Dniu Matki.



sobota, maja 11, 2013

Aztekowie na Marco

Biblioteka na Marco zaprosila zespol mlodych tancerzy . W programie byly  rytualne tance Aztekow.
Maria z jedna z mlodszych artystek-tancerek. Maria okazala sie znakomita tancerka. Tanczyla z niezwykla pasja i przejeciem.






Na zdjeciu Victoria ,Chris i Alberto

Juan Ponce de Leon po pieciuset latach znow na Florydzie.

 500 lat temu hiszpanski podroznik i "zdobywca" doplynal do brzegow Florydy. Przyplynal tu ze swoimi zolnierzami by odnalezc zrodlo wiecznej mlodosci. Niestety cudownego zrodla nie znalazl ale dzisiejsi mieszkancy Florydy  sa mu wdzieczni a wdziecznosc okazali uroczystymi obchodami .
Byl poczet sztandarowy, byl hymn narodowy a takze przysiega potwierdzajaca lojalnosc obywateli dla Panstwa. Hymn bardzo pieknie odspiewala uczennica jednej ze szkol w Naples.

Oczywiscie byly mowy. Glos zabral "Ponce de Leon" przypominajac o potrzebie nauczania historii i szacunku dla przeszlosci. "Ponce" jest czlonkiem Historycznego Stowarzyszenia na Marco.



 "Zabrala tez glos" Marjory Stoneman Douglas (April 7, 1890 – May 14, 1998) , ktora uratowala Everglades przed zniszczeniem .  Do dzis Floryda pamieta o Niej. Dorocznie obchodzi sie Jej urodziny .


 Kolejna postacia wazna dla rozwoju Collier County byla Tommie Barfield . Byla pierwsza "kuratorka szkolna" i zalozycielka szkoly na Marco. Ona takze  spowodowala iz po wielu sporach wyrazono zgode na  budowe drogi Tamiami Trail laczaca Miami z Tampa na zachodnim wybrzezu.Na zdjeciu aktorka- grajaca Tommie.

Waznym punktem uroczystosci bylo zakopanie "kapsuly czasu". Odkopia ja za dziesiec lat, kiedy bedziemy obchodzic 100 lecie Collier County.


Coz sie to porobilo!
 Juan Ponce de Leon odjezdza slynnym samochodem Forda  modelem T. Jest to jeden z pierwszych samochodow ! Nota bene Henry Ford tez przyjezdzal na Floryde, jest tu jego dom w ktorym mieszkal zima. Byl sasiadem Thomasa Edisona...ale to juz inna historia, ktora kiedys opowiem....

środa, maja 08, 2013

Kaktus z Andów w naszym ogrodzie


Nie wiem kto go tu posadził .. Sądząc po jego rozmiarach musi mieć około trzydziestu lat.
Ten olbrzym jest ozdobą mojego ogrodu. Na Florydę ten rodzaj kaktusów zostal sprowadzony
z daleka, z wysokich Andów, Z Peru.

  Kazdego roku kwitnie kilkakrotnie, ale najwiekszy wysyp kwiatow pojawia sie w maju. Najpierw w miejscu gdzie sa kolce pojawiaja sie male kuleczki- to paki, zalazek przyszlego kwiatu.




Kwiat zakwita noca. Ponizsze zdjecie zrobilam poznym wieczorem. Bylo juz ciemno.




 Kiedy slonce wznosi sie wysoko, okolo 10 rano, kielichy kwiatow zamykaja sie powoli.Ale dzikie pszczoly, zwabione zapachem badz instyktem przylatuja i pija nektar z kielichow.





Zycie tego pieknego kwiatu jest krotkie. Trwa zaledwie dwie, trzy doby. Byc moze dlatego Natura obdarzyla ten Kwiat taka uroda. Moze jest to rekompensata za to, ze dala mu tak krotkotrwaly zywot? ktoz to wie, ktoz to odgadnie...

wtorek, kwietnia 30, 2013

Chmury o zachodzie nad Zatoka Meksykanska


Kiedy patrze na chmury nieodmiennie  przypominam sobie wiersz Wislawy Szymborskiej.Nie znam bowiem zadnego innego  poety, ktory by tak trafnie opisal chmury i ich ulotnosc.



Chmury


Z opisywaniem chmur
musiałabym się bardzo śpieszyć
już po ułamku chwili
przestają być te, zaczynają być inne.

Ich właściwością jest
nie powtarzać się nigdy
w kształtach, odcieniach, pozach i układzie.

Nie obciążone pamięcią o niczym,
unoszą się bez trudu nad faktami.
Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek
natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony.

W porównaniu z chmurami
życie wydaje się ugruntowane,
omal że trwałe i prawie że wieczne.
(...)
(Wislawa Szymborska fragm.wiersza "Chmury")











Dzisiaj kiedy spacerowalismy po  plazy przy zachodzie slonca pomyslalam, ze  chmury  nie tylko trudno opisac, ale takze trudno je sfotografowac.  Nie mozna powtorzyc tego samego ujecia. Chmury  plyna i zmieniaja swoje ksztalty i barwy.


niedziela, kwietnia 28, 2013

Wiosna, wiosna

Na Florydzie wiosna nie objawia sie tak "spektakularnie " jak w innych regionach Ameryki Polnocnej czy w Polsce. Dlaczego? Bo  na Florydzie caly rok cos kwitnie. Ale wiosna przynosi nowe kolory i stroi kwiatami inne drzewa.
Na Marco wiosne obwieszcza drzewo pokryte jaskrawo zoltymi kwiatami. Kwitnie przez dwa trzy tygodnie, a potem znow okrywa sie zielonymi liscmi.




Nasz  ogromny, budzacy  zainteresowanie kaktus "Peruviana" kwitnie pare razy do roku. Ale najobficiej kwitnie wiosna. Na zdjeciu zapowiedz kwiatow a takze jeden z "wczesniakow" Zakwitl ten "najblizej" slonca.



W naszym ogrodzie rosnie bardzo rzadki okaz . Cos co wyglada na skrzyzowanie palmy z kaktusem. Nazywa sie palma Madagaskar. Na wiosne pojawiaja sie lisytki tworzac "korone"
Po raz pierwszy te drzewa zobaczylam na Hawajach. Tuz po przylocie powitano slowami "Aloha "  zawieszajac piekne, kolorowe i pachnace wience z kwiatow plumerii. 



Wiosna zakwitaja tez cytryny. Jaka szkoda,  ze zdjecie nie ma zapachu!
Oleander jest dobrze znany i w Polsce. Hodowano go w doniczkach w mieszkaniach. Nie pamietam, by mowiono iz jego soki sa  trujace. Tu kazdy przestrzega przed niebezpiecznymi sokami tego pieknego krzewu.
Drzewo magnoli rosnie u sasiada. Kwiaty sa niezwykle piekne. Drzewo obsypane jest gesto paczkami i wieczorem przy swietle ksiezyca wydaje sie, ze ktos ustawil na nim biale swiece.Kwiat, ktory rozkwitl w ciagu dnia na noc tez sie zamyka.